Translate

czwartek, 12 października 2017

Mikołaj w nowym wydaniu

Musiałam zrobić Mikołaja. Nie pamiętam gdzie widziałam podobnego, ale utkwił mi w pamięci i musiałam go mieć. Czy te oczy mogą kłamać? Na pewno nie, a może tak. Do Mikołaja daleko, ale ja już jestem pod wrażeniem. Może coś mi przyniesie, coś malutkiego, byleby tylko o mnie pamiętał. Tak mi się zamarzyło  choć raz być dziecięciem. Od lat nie odwiedza mnie Mikołaj i stąd moja tęsknota.
Podkładka/zawieszka zrobiona z  grubszego kordonka - 15 cm na 15 cm.


Zostało mi troszkę kordonka i zrobiłam obrączki na serwetki stołowe.


Nigdy nie używałam takich gadżetów, ale zauważyłam, że  są bardzo popularne, więc zrobiłam z czystej ciekawości. Całkiem fajnie się dzierga i dość szybko.
To już wszystkie moje urobki.
Pozdrawiam  

4 komentarze:

barbaratoja pisze...

Fajny Mikołaj.
Takie obrączki też już kiedyś robiłam, sama z nich nie korzystałam. Posłużyły mi za prezent.
pozdrawiam

JaGa pisze...

Azalko zawsze podglądałam Twoje prace, są śliczne. Dobrze jak człowiek ma jakąś pasję :)

Serdeczności.

Bogusława Matusiak pisze...

Śliczny ten Mikołaj, bardzo mi się podoba taka zawieszka :) Świetne są te obrączki na serwetki. Pozdrawiam :)

tkaninka pisze...

Rewelacja! Też zauważyłam, że wszelkie ozdoby na stół zyskują na popularności... Ja w pierwszej chwili pomyślałam, że to na butelki z winem :)