Translate

wtorek, 31 października 2017

Mikołaje i coś.

Pewna Pani zamówiła u mnie Mikołaje z włóczki. Poprzednio robiłam same maleństwa, ale tym razem mają być większe, a nawet duże.
Na próbę zrobiłam jednego wielgachnego - 24 cm. wzór też inny, taki 3D. Trochę się z nim nagimnastykowałam, ale udało się. Miałam fajną włóczkę z domieszką srebrnej nitki. Wystarczyło tylko na trzy Mikołajki.


Dwa mniejsze,

każdy ma inny wzór.
Nie wiem, które zostaną zaakceptowane.
A dla siebie wymyśliłam takie coś. Kiedyś dziergałam z resztek włóczki przeróżne kwiatki, kółeczka. listki, itp. Na  kawałku tkaniny tapicerskiej przyszyłam wszystko ręcznie( dobrze, że mam rewelacyjny klej Magic, bo bez niego wszystko byłoby w rozsypce. Pewnie będzie z tego jakaś torebka w stylu boho, albo poduszka. Jeszcze nie mam pomysłu.


Pozdrawiam z mglistego i zimnego Podbeskidzia.

4 komentarze:

Ewa Bera pisze...

Mikołaje są urocze, szczególnie te 2 mniejsze. Myślę że taka torba to będzie hit. Pozdrawiam

barbaratoja pisze...

Robiłam takie mikołaje, ale kilkucentymetrowe, szybko się rozeszły po ludziach ;-)
Twoje są świetne!

Atelier Marysi pisze...

Piękna mikołaje. Fajna byłaby letnia torebka . Pozdrawiam ciepło.

mikaglo pisze...

Fajniutkie :) Bardzo mi się podobają :) Masz zdolne łapki i prowadzisz świetnego bloga :) Już obserwuję, więc na pewno będę tu zaglądać :) Zapraszam też do siebie na:

mikaglo.blogspot.com

Pozdrawiam :)