Translate

poniedziałek, 20 listopada 2017

Czyżby zima na poważnie?

To niesamowite, dzisiaj z samego rana zobaczyłam śnieg. Koniec listopada i dopiero śnieg. Nie powiem, że się ucieszyłam, bo nie jestem fanką zimy, ale widok wokół białych powierzchni może cieszyć.  Przynajmniej śnieg zamaskował wszystkie niedoskonałości.
Dobrze, że nie ma mrozu.
Ostatnio niewiele się u mnie działo. Uszyłam wielgachne, groźne sowisko i dwie poszewki świąteczne.


Sowa jest niezbyt solidne napchana kulką silikonową, bo po prostu zabrakło materiału.


 I to już wszystko cbdo.
Pozdrawiam

wtorek, 7 listopada 2017

Cienizna

Uparłam się na cieniznę. Gwiazdka z cienizny lepiej się prezentuje, więc ją zrobiłam. Robótka poszła szybko, bo wzór najprostszy z prostych, ale z blokowaniem były hece. Blokowanie zajęło mi znacznie więcej czasu, niż dzierganie. Najpierw rozpięłam robótkę na płytce styropianu pokrytej folią, następnie przyszpiliłam wszystkie różki( poprawiałam z dziesięć razy), a na koniec posmarowałam każą nitkę pędzelkiem maczanym w ekstra krochmalu( 1 część wody + 1 część wikolu). Płytkę przystawiłam do kaloryfera i po kilkunastu minutach gwiazdka była sztywna jak drut.
Muszę wymyślić prostszy sposób na rozpinanie, bo na zdjęciu widać sporo nierówności.

Pierwsze koty za płoty.
Mam nadzieję, że następna gwiazdka będzie lepsza.

Dla pewnej Pani zrobiłam 12 pierścieni na serwetki. Już do niej poleciały, więc mogę się pochwalić.



Odgapiłam z pinterestu wieszaczek na ręcznik, na ściereczkę albo na cokolwiek.


 Dwie plastikowe obręcze i trochę kordonka poliestrowego. Nic trudnego w robocie.

Pozdrawiam