Translate

poniedziałek, 20 listopada 2017

Czyżby zima na poważnie?

To niesamowite, dzisiaj z samego rana zobaczyłam śnieg. Koniec listopada i dopiero śnieg. Nie powiem, że się ucieszyłam, bo nie jestem fanką zimy, ale widok wokół białych powierzchni może cieszyć.  Przynajmniej śnieg zamaskował wszystkie niedoskonałości.
Dobrze, że nie ma mrozu.
Ostatnio niewiele się u mnie działo. Uszyłam wielgachne, groźne sowisko i dwie poszewki świąteczne.


Sowa jest niezbyt solidne napchana kulką silikonową, bo po prostu zabrakło materiału.


 I to już wszystko cbdo.
Pozdrawiam

4 komentarze:

tkaninka pisze...

Śnieg, tak ja też ujrzałam dziś śnieg :) A Młoda jaką miała minę - bezcenne :) Świetne sowisko :)

mikaglo pisze...

Super prace :)

notaria pisze...

Poszeweczka świąteczna bardzo klimatyczna :-)

Małgorzata L. pisze...

Fajna sowa i śliczne poszewki. Ja mam dokładnie taki sam materiał w te choinki na czerwonym tle i cały czas zastanawiam się co z niego uszyć. Pozdrawiam serdecznie :)).